28 mar 2010

Skinny Patrini @ Café Kulturalna. 27.03







Ja lubię tylko trzy ich numery: "Switch off", "Sweat" i "So what" i kiedy je grali było ok. Ale reszta nieszczególnie, w zasadzie wszystkie utwory są takie same albo bardzo podobne.
To jest moje odczucie, odczucie publiczności było zdecydowanie inne - podobało się, nawet bardzo. Zespołowi też się podobało, dziwili się, że "w Warszafce" jest tak fajnie.
Mieli ciekawe kostiumy - zrobione z worków na śmieci. Więcej do powiedzenia nie mam.

http://www.youtube.com/watch?v=RnTg_5HF1Bo
"Sweat" - nagranie z Kulturalnej.

Brak komentarzy: